Floroterapia – Forsycja źródło rutyny

Floroterapia – Forsycja źródło rutyny

Floroterapia to dział ziołolecznictwa, obejmujący leczenie za pomocą kwiatów.

Forsycja rośnie w Polsce w postaci krzewów albo żywopłotów, obecnie kwitnie na żółto.

W niektórych miejscach już przekwita, kwiaty znikają, rozwijają się liście.

forsycja

Warto pozbierać kwiaty – są jadalne na surowo, można je dorzucić do koktajlu czy omletu 🙂

Zbierałam do kartonowego pudełka, aby się nie pogniotły.

forsycja

Zebrane kwiaty rozkładamy na papierze, zostawiamy na jakiś czas, aby mogli z nich wyemigrować pasażerowie na gapę 😉 Ewentualnie będzie herbatka z dodatkowym źródłem białka 😉

Kwiatów nie myjemy, aby nie wypłukać pyłku.

Zaparzyłam herbatkę ze świeżych kwiatów – najpierw spryskałam kwiaty spirytusem, zostawiłam na 15 minut, potem zalałam wrzątkiem i odstawiłam na 40 minut. Pamiętamy, że zaparzamy pod przykryciem.

Po co zwilżać kwiaty alkoholem?

Wiele z substancji czynnych ziół trzeba wyekstrahować odpowiednią substancją, w której się rozpuszczają – niektóre właśnie alkoholem (ma znaczenie również ile %), inaczej „nie wyjdą” i nie będziemy mieli dobroczynnego działania niektórych składników czynnych danej rośliny 🙂

forsycja

Smakuje średnio pysznie, ale da się wypić 😉

Ja zwracając uwagę na aspekt zdrowotny, nie zwracam już uwagi na aspekt smakowy 😉

Zrobiłam sobie również napój na zimno – zalałam kwiaty chłodną wodą i postał 24 h zanim wypiłam 🙂

forsycja

Forsycja jest przede wszystkim dobrym źródłem rutyny – 1% rutyny zawierają właśnie kwiaty.

Na problemy z naczyniami krwionośnymi, zamiast sztucznych tabletek z rutyną mamy naturalny produkt o lepszej przyswajalności – kwiaty forsycji 🙂

Proporcje naparu (czyli kwiaty zalane wrzątkiem) wg Dr Różańskiego:

10-15 g kwiatów świeżych lub suchych zwilżyć spirytusem, po czym zalać 2 szklankami wrzącej wody; odstawić pod przykryciem na 40 minut, przecedzić. Wypić w ciągu dnia małymi porcjami.

Naparem można również przemywać oczy alergiczne, przy zapaleniu spojówek.

Część kwiatów ususzyłam. Należy je suszyć w całkowitej ciemności. U mnie poszły na papierze, w kartonie do szafy 😉 Przechowujemy również w ciemności. Przed użyciem suszonych kwiatów, również spryskujemy spirytusem 🙂

forsycja

Mają intensywny, żółty kolor, zatem wysuszone w odpowiednich warunkach, z zachowaniem wartości 🙂

Chyba zrobię z nich maść 😀

 

 

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *