dieta

Dieta na wagę zdrowia – całkiem inne odżywianie.

Dieta

to słowo, które zwykle kojarzy się wszystkim z odchudzaniem, a jest po prostu określeniem konkretnego stylu żywienia. Dobrze jest opracować sobie własną dietę, dostosowaną do swoich potrzeb. Obserwacja reakcji własnego organizmu potrafi dać już na wstępie cenną wiedzę, co nam może szkodzić.

Sporo osób ma podejście „żyję, aby jeść”.

Gdy choroba diametralnie zmienia twoje życie, opcja „jem, aby żyć” może być jedyną, która poprawi nam komfort życia lub pozwoli żyć.

Dietoterapia

to zastosowanie określonej diety, czyli sposobu żywienia w zależności od problemów zdrowotnych i indywidualnych cech danej osoby. Odpowiednie odżywianie ma duży wpływ na poprawę stanu zdrowia, zwłaszcza przy chorobach autoimmunologicznych.

Czynniki, które przyczyniają się do utraty zdrowia, o których pisałam również z okazji Światowego Dnia Walki z rakiem tutaj, to m.in.:

– palenie papierosów

– nadwaga

– niewłaściwe odżywianie

– niewłaściwy tryb życia

Na to wszystko mamy wpływ i możemy nad tym popracować.

Nadwaga

Nadwaga dziś – z tego co obserwuję, nie bierze się nawet z obżerania (dawniej rzucano zawsze hasło dieta MŻ – mniej żreć), ale ze standardowej konsumpcji – czyli jemy to co jest w sklepach i co nam proponują reklamy.

Co mnie niezmiennie denerwuje to fakt, że na rynek dopuszczane są produkty z fatalnym składem jakościowym i chemicznym. Z racji faktu, że muszę kupować jedzenie bez E, bez jakiejkolwiek chemii (inaczej od razu buntuje się mój układ pokarmowy a u dziecka układ nerwowy) czytam każdą etykietę. Mam już grupę sprawdzonych produktów i zwykle trzymam się tej listy.

Natomiast konsument, który nie zna się na oznaczeniach na etykietach lub nie potrafi ich nawet przeczytać (taki drobny druk) może sobie nawet nie zdawać sprawy, jak zawartość tego co kupił, wpłynie na jego zdrowie.

Czasem pytam znajomych czy czytają etykiety. Wielu nie czyta i mówi, że woli nie wiedzieć co tam jest, bo inaczej nic by nie jedli.

Nie mogę się z tym zgodzić. Ja wolę wiedzieć co jem i wiem, że są produkty po zjedzeniu których, nie będę skręcać się w bólach.

Jesteś tym, co jesz. Co zjesz, to organizm wbuduje w twoje komórki.

Jeśli jesz byle co, nie patrząc na skład, to co będziesz miał wewnątrz?

Jedząc np. produkty, które w składzie zawierają cukier glukozowo – fruktozowy (na pęczki ich!) można sobie zapracować na: wałki tłuszczu, nadwagę, problemy ze zdrowiem, podwyższone trójglicerydy i cholesterol (lekarz przepisze statyny), a potem jeszcze cukrzycę typu 2 (otyłość brzuszna ma tu duży wpływ).

Takie mamy jedzenie w sklepach.

Dlatego wiedza o tym, co jeść i co wybrać jest naprawdę na wagę złota. Na wagę zdrowia.

Czynniki, które wpłynęły na poprawę zdrowia mojej rodziny:

– dieta 3xB tj. bezmleczna, bezglutenowa i bezcukrowa

– jedzenie bez E, bez syropu glukozowo – fruktozowego itp.

– znikoma ilość smażonych potraw

– znikoma ilość mięsa (co jakiś czas gęś lub kurczak od zaprzyjaźnionego rolnika, raz w tygodniu wędliny z dobrego źródła).

– zredukowanie chemii kosmetycznej

– wyeliminowanie glutaminianu sodu

– soki owocowo – warzywne z wyciskarki wolnoobrotowej

– zdrowe tłuszcze w diecie

– sposób i kolejność jedzenia potraw

– zredukowanie ilości plastiku w codziennym życiu, wybieranie „bezpiecznego” plastiku

– stosowanie dużej ilości naturalnych przypraw z dobrych źródeł

– stosowanie herbat ziołowych, olejków eterycznych itp.

– czas wolny – wśród zieleni, w lesie, z ograniczeniem multimediów

– generalnie nie stosuję suplementów diety, staram się naturalnie komponować dietę, z suplementów dostarczamy tylko jedną witaminę.

– odnośnie ruchu – wystarczy choćby półgodzinny dzienny spacer, najlepiej wśród zieleni .

– pilnowanie nawodnienia organizmu.

– odpowiedni sen

– stresu nie unikniemy, ale przy dobrej diecie organizm to zrównoważy.

O każdym z tych czynników będę jeszcze szerzej pisać.

To główne punkty, które zastosowałam i które przyniosły u mnie takie rezultaty.

Dlaczego w ogóle pomyślałam o zmianach odżywiania – o tym tu http://www.wiedzabezcenna.pl/diagnoza-niezdiagnozowana-choroba/

Absolutnie nie uważam diety 3xB za modę czy wymysł – czasem widzę takie publikacje.

Rośnie liczba osób z chorobami autoimmunologicznymi a medycyna konwencjonalna skupia się wyłącznie na łagodzeniu objawów, często nawet i w tym zakresie bez widocznych rezultatów.

Pszenica zawiera białka, które mogą wpływać negatywnie na zdrowie, do tego dzisiejsze rolnictwo nie ma nic wspólnego z tym dawnym, naturalnym, to samo dotyczy mleka.

Cukier jest dziś we wszystkim w ilościach wprost kosmicznych.

Dlatego zastanawiając się nad tym, czy dieta może poprawić stan zdrowia, należy przede wszystkim zwrócić uwagę, na czynniki, które uległy zmianie tzw. dawniej a dziś.

Dawniej chorowały dopiero osoby starsze z racji wieku i tzw. „zużycia” materiału. To było normalne.

Dziś chorują już ludzie młodzi, dzieci. To nie jest normalne.

Obecne uwarunkowania cywilizacyjne całkowicie zmieniły i zaburzyły nasze funkcjonowanie.

 

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *